.naaaaaaaaaaaartki first time.
[12.02.10/21:56]
w końcu (: to jutro.
tyle czekania (: (: (:
HURRA!!
wracam w poniedziałek (:
kocham. każdego dnia bardziej. za wszystko. za nic. za coś. za niecoś.
kocham...
uwielbiam...
lubię...
*******************************
mamy sto pomysłów na życie.
(:
razem wszystko nam się uda ! !
*******************************
koniec przyjaźni z a.
fałszywi przyjacielowie. fałszywych przyjaciółek.
nie ona?
ona...
ona...
ona...
mi...
nie wierze ):
tyle czekania (: (: (:
HURRA!!
wracam w poniedziałek (:
kocham. każdego dnia bardziej. za wszystko. za nic. za coś. za niecoś.
kocham...
uwielbiam...
lubię...
*******************************
mamy sto pomysłów na życie.
(:
razem wszystko nam się uda ! !
*******************************
koniec przyjaźni z a.
fałszywi przyjacielowie. fałszywych przyjaciółek.
nie ona?
ona...
ona...
ona...
mi...
nie wierze ):
.widzialam dzisiaj montera z twarzą. to mój monter (:
[11.02.10/01:16]
Bułka 1:01:02
wiesz prawda ??
mieczowa 1:06:37
co wiem?
Bułka 1:06:51
Ty wiesz !! :)
mieczowa 1:06:56
nie wiem:)
mieczowa 1:06:58
no napisz
mieczowa 1:07:08
bądż alfem!
Bułka 1:07:13
WIESZ ŻE KOCHAM CIĘBIĘ !!
mieczowa 1:07:24
ta jasne
Bułka 1:07:54
ta no ta
żartował ? ?
wiesz prawda ??
mieczowa 1:06:37
co wiem?
Bułka 1:06:51
Ty wiesz !! :)
mieczowa 1:06:56
nie wiem:)
mieczowa 1:06:58
no napisz
mieczowa 1:07:08
bądż alfem!
Bułka 1:07:13
WIESZ ŻE KOCHAM CIĘBIĘ !!
mieczowa 1:07:24
ta jasne
Bułka 1:07:54
ta no ta
żartował ? ?
.kurwa znowu.
[08.02.10/19:51]
nie mam już siły.
wiadomość od taty: Łozysko kupie jutro za 37 zł. Wpłaty Twojej jeszcze nie mam. A co z zaległościami? np za opony oraz za felgę bo o to nawet sie nie zapytałaś-Asiu ja naprawdę nie mam pieniędzy.Ty ze mną nie rozmawiasz o tym. Mama Ci też o tym nie wspomni.Nie mam odwagi powiedzieć Ci o tym wprost.Sorki
a ja czuję się jak pieprzony złodziej...
i mam ogromne wyrzuty sumienia.
uciekam... zamknęłam wnętrze i ściskam je jeszcze bardziej do środka nie dając sobie szansy na wsparcie... czemu? bo jestem popierdolona.
wiadomość od taty: Łozysko kupie jutro za 37 zł. Wpłaty Twojej jeszcze nie mam. A co z zaległościami? np za opony oraz za felgę bo o to nawet sie nie zapytałaś-Asiu ja naprawdę nie mam pieniędzy.Ty ze mną nie rozmawiasz o tym. Mama Ci też o tym nie wspomni.Nie mam odwagi powiedzieć Ci o tym wprost.Sorki
a ja czuję się jak pieprzony złodziej...
i mam ogromne wyrzuty sumienia.
uciekam... zamknęłam wnętrze i ściskam je jeszcze bardziej do środka nie dając sobie szansy na wsparcie... czemu? bo jestem popierdolona.
.dda.
[07.02.10/17:06]
Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co Cię poproszę.
Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę.
Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie.
Daje mnie to poczucie bezpieczeństwa.
Nie pozwól mi utrwalić złych nawyków.
Ufam, że Ty pomożesz mi się z nimi uporać.
Nie postępuj tak, abym czuł się mniejszy niż jestem.
To sprawia, że postępuję głupio, żeby udowodnić że jestem duży.
Nie karć mnie w obecności innych.
Najbardziej mnie przekonujesz, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.
Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami tego co zrobiłem.
Potrzebne mi są również bolesne doświadczenia.
Nie przejmuj się zbytnio, gdy mówię "Ja Cię nienawidzę".
To nie Ciebie nienawidzę, ale ograniczeń, które stawiasz przede mną.
Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami.
Pomyśl jednak czy nie staram się przy ich pomocy przyciągnąć Twojej uwagi, której tak bardzo potrzebuję.
Nie gderaj.
Będę się bronił, udając głuchego.
Nie dawaj mi pochopnych obietnic,
bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy później nie dotrzymujesz.
Nie przeceniaj mnie.
To mnie krępuje i niekiedy zmusza do kłamstwa, aby nie sprawić Ci zawodu.
Nie zmieniaj swoich zasad postępowania w zależności od układów.
Czuję się wtedy zagubiony i tracę wiarę w Ciebie.
Nie zbywaj mnie, gdy stawiam Ci pytania.
Ja znajdę informację gdzie indziej, ale chciałbym żebyś Ty był/a moim przewodnikiem po świecie.
Nie mów, że mój strach i moje obawy są głupie.
Dla mnie są bardzo realne.
Nigdy nawet nie sugeruj, że Ty jesteś doskonały i nieomylny.
Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteś taki.
Nigdy nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej Twojej godności.
Wzbudza ono we mnie prawdziwą serdeczność.
Nie zabraniaj mi eksperymentowania i popełniania błędów.
Bez tego nie mogę się rozwijać.
Nie zapominaj jak szybko dorastam.
Jest Ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale - proszę Cię - postaraj się.
Janusz Korczak
Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę.
Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie.
Daje mnie to poczucie bezpieczeństwa.
Nie pozwól mi utrwalić złych nawyków.
Ufam, że Ty pomożesz mi się z nimi uporać.
Nie postępuj tak, abym czuł się mniejszy niż jestem.
To sprawia, że postępuję głupio, żeby udowodnić że jestem duży.
Nie karć mnie w obecności innych.
Najbardziej mnie przekonujesz, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.
Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami tego co zrobiłem.
Potrzebne mi są również bolesne doświadczenia.
Nie przejmuj się zbytnio, gdy mówię "Ja Cię nienawidzę".
To nie Ciebie nienawidzę, ale ograniczeń, które stawiasz przede mną.
Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami.
Pomyśl jednak czy nie staram się przy ich pomocy przyciągnąć Twojej uwagi, której tak bardzo potrzebuję.
Nie gderaj.
Będę się bronił, udając głuchego.
Nie dawaj mi pochopnych obietnic,
bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy później nie dotrzymujesz.
Nie przeceniaj mnie.
To mnie krępuje i niekiedy zmusza do kłamstwa, aby nie sprawić Ci zawodu.
Nie zmieniaj swoich zasad postępowania w zależności od układów.
Czuję się wtedy zagubiony i tracę wiarę w Ciebie.
Nie zbywaj mnie, gdy stawiam Ci pytania.
Ja znajdę informację gdzie indziej, ale chciałbym żebyś Ty był/a moim przewodnikiem po świecie.
Nie mów, że mój strach i moje obawy są głupie.
Dla mnie są bardzo realne.
Nigdy nawet nie sugeruj, że Ty jesteś doskonały i nieomylny.
Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteś taki.
Nigdy nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej Twojej godności.
Wzbudza ono we mnie prawdziwą serdeczność.
Nie zabraniaj mi eksperymentowania i popełniania błędów.
Bez tego nie mogę się rozwijać.
Nie zapominaj jak szybko dorastam.
Jest Ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale - proszę Cię - postaraj się.
Janusz Korczak
.dupka się kręci. a ten talerz jest taki hipki.
[06.02.10/00:47]
miasto rodzinne... znowu.
tym razem zostałam u siostry i jej rodzinki.
.nie miałam jakoś mocy, aby słuchać użalania rodziców. będę miała na to caaaaały jutrzejszy dzień.
miałabym dziś meeeega dzwona. no tak, wcale nie dziwne, bo zamiast patrzeć na drogę to ja odpisywałam puzzlowi.
priorytety tak?
czuję się coś lepiej. tzn. nie nie nie. czułam się lepiej cały dzień. teraz znów rozbolało mnie gardło, być może dlatego, że nie wzięłam od 12 lekarstw (:
jakoś zapomniałam. wezmę jutro. no bo co kurczę blade, miałam jakiś poschizowany dzień. niby nic się nie działo, ale nie miałam na nic czasu. i nie mam w głowie lekarstw tylko miliony innych rzeczy.
HA! kupiłam dziś buty, są takie brzydkie, że mnie urzekły i mi się podobają w cholerę.
a teraz piję miętową herbatkę. pycha!
moja siora jest meeeeeega. zapytała mnie dziś czy nie jestem w ciąży. a że nie mam pewności co do odpowiedzi to odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie wiem. oczywiście przetłumaczyła sobie to na swoje (: i wymyśliła, że jestem I ŻE TO SUUUUUUUUUUPER! że w sumie jestem już stara i jak ona była w moim wieku to dokładnie 14 lutego, 5 lat temu został ulepiony Oski, więc ja bym też mogła...ma bzika na punkcie dzieci, ja jako jej odmienność wręcz przeciwnie (:
dobranocka :*
tym razem zostałam u siostry i jej rodzinki.
.nie miałam jakoś mocy, aby słuchać użalania rodziców. będę miała na to caaaaały jutrzejszy dzień.
miałabym dziś meeeega dzwona. no tak, wcale nie dziwne, bo zamiast patrzeć na drogę to ja odpisywałam puzzlowi.
priorytety tak?
czuję się coś lepiej. tzn. nie nie nie. czułam się lepiej cały dzień. teraz znów rozbolało mnie gardło, być może dlatego, że nie wzięłam od 12 lekarstw (:
jakoś zapomniałam. wezmę jutro. no bo co kurczę blade, miałam jakiś poschizowany dzień. niby nic się nie działo, ale nie miałam na nic czasu. i nie mam w głowie lekarstw tylko miliony innych rzeczy.
HA! kupiłam dziś buty, są takie brzydkie, że mnie urzekły i mi się podobają w cholerę.
a teraz piję miętową herbatkę. pycha!
moja siora jest meeeeeega. zapytała mnie dziś czy nie jestem w ciąży. a że nie mam pewności co do odpowiedzi to odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie wiem. oczywiście przetłumaczyła sobie to na swoje (: i wymyśliła, że jestem I ŻE TO SUUUUUUUUUUPER! że w sumie jestem już stara i jak ona była w moim wieku to dokładnie 14 lutego, 5 lat temu został ulepiony Oski, więc ja bym też mogła...ma bzika na punkcie dzieci, ja jako jej odmienność wręcz przeciwnie (:
dobranocka :*